Rynek fotelików samochodowych zdaje się nie mieć końca. Tysiące wręcz
modeli widniejących na sklepowych półkach walczy o naszą uwagę. Jeden z
nich ma świetną tapicerkę, drugi najlepszy wynik w testach zderzeniowych,
a trzeci starcza na dwanaście najbliższych lat. Rozwiązań jest bardzo dużo
i ciężko zauważyć to co jest najbardziej istotne.
Skupmy się zatem co jest lepszym i bardziej ekonomicznym rozwiązaniem.
Kupno 3 różnych fotelików w kategoriach wagowych
0-13kg,
9-18kg,
15-36kgczy od razu decydujemy się na fotelik
0-36kgi kolokwialnie rzecz ujmując mamy „temat z głowy”.
Zacznijmy zatem od 3 różnych kategorii.
Mając pierwszy fotelik samochodowy, zwany potocznie nosidełkiem albo łupiną, zyskujemy coś czego nie da nam żaden inny - mobilność. Pamiętajmy, że dziecko w pierwszych miesiącach, jest na tyle lekkie, że z sukcesem jesteśmy w stanie przemieszczać się z nim, gdziekolwiek będziemy chcieli. To właśnie nosidełko wyciągniemy z samochodu ze śpiącym dzieckiem, zapniemy na stelaż wózka i o ile podróż będzie w miarę krótka, zdołamy wszystko załatwić. Zmniejszamy tym samym ilość rzeczy, które musimy ze sobą zabrać, bowiem wystarczy nam stelaż wózka, adapter oraz nosidło.
Kolejny fotelik w kategorii 9-18 kg również ma pewnego rodzaju przewagę
nad innymi z grupy wagowej np.
9-36kg. Wyobraźmy sobie, że dziecko z wiekiem staje się coraz większe i cięższe.
Wkładanie i wyciąganie go z fotelika może być dla nas niemałym problemem.
Tutaj na scenę wchodzą foteliki obrotowe. Coś bez czego połowa rodziców
nie mogła by na co dzień funkcjonować, a druga połowa nie jest świadoma
ich istnienia.
Możliwość przekręcenia fotelika o 90 stopni w stronę drzwi, w celu
włożenia i zapięcia naszej małej pociechy, jest wręcz niesłychana. Rozwiązanie
takie w dużym stopniu odciąża nasz kręgosłup. Nie musimy już „nurkować”
do samochodu z cięższym i ruchliwym dzieckiem, tylko sprytnie przekręcamy
siedzisko w naszą stronę. Poświęcamy chwilę na walkę z pasami 5-punktowymi
i gotowe!
Ostatnia kategoria fotelików samochodowych czyli 15-36kg zostaje z nami
najdłużej. Kiedy tylko dziecko skończy 3 lata oraz będzie miało przynajmniej
15kg i 100cm wzrostu, udajemy się do sklepu po ostatni już fotelik. Skonstruowane
w oparciu o najnowszą homologację i-Size, pozwalają dokładniej określić
wymiary dziecka, które przedstawiają się następująco: 100-150cm.
Idealnie dobrane do ciała dziecka z funkcją odchylania oparcia
w celu bardziej komfortowych podróży, pozwolą cieszyć się nam bezpieczeństwem
i ergonomią przez następne 9 lat. Dodatkową zaletą takich fotelików, będzie
również niewielka ilość miejsca jakie zajmują w samochodzie.
Spróbujmy zatem w jakiś sposób porównać trzy wyżej wymienione
kategorie z wcześniej wspomnianą 0-36kg.
Wyobraźmy sobie, że taki fotelik nie ma żadnej z funkcji o których wspomnieliśmy
wcześniej – oczywiście z małymi wyjątkami. Dodatkowo zostajemy z jedną
tapicerką na całe 12 lat. Rozwiązanie, które pozwoli połączyć nam wszystkie
kategorie wagowe jest z perspektywy finansowej bardziej opłacalne. Tak,
płacimy ok’ trzy razy mniej, ale nie mamy dostępu do mobilności, obrotu
oraz bezpieczeństwa jakie gwarantuje fotelik odpowiednio dopasowany do
wzrostu, wieku i ciała dziecka.. A tak mówiąc między nami, ani noworodek
ważący kilka kilogramów, ani starszak ważący ok. 30 kg nie będzie w stanie
wygodnie w foteliku 0-36 kg podróżować. Taki uniwersalny fotelik porównałbym
z zakupem radiomagnetofonu który nadaje się do wszystkiego i do niczego.
To tak jak za małe lub za duże o rozmiar buty. Jedne i drugie niewygodne
do chodzenia na co dzień. Co prawda rynek fotelików oczywiście bardzo mocno
się zmienia. Cały czas przybywa nowych rozwiązań, które mają ułatwić życie
rodzicowi. Dla przykładu jeszcze pół roku temu wszystkie foteliki obrotowe
były tylko do 18kg. Teraz możemy dopatrywać się rozwiązań obrotowych, które
starczają do 145 cm wzrostu dziecka, czyli niemal do 36 kg!
Podsumowując, z doświadczenia klientów i mojego wynika, że dzięki zakupowi
3 fotelików dopasowanych do zmieniającej się fizjonomii dziecka na przestrzeni
kilku lat zyskujemy wygodę podróżowania i wysoki standard bezpieczeństwa.
To jest bardzo dobre pytanie. Dla przyszłych rodziców niestety nie mam
dobrej wiadomości. Fotelika nie wybieracie wy. Nie wybierzemy go też my.
Nie liczy się tu na pierwszym miejscu design czy funkcjonalność. Nie liczy
się też to co mają i polecają znajomi.
Natomiast na pierwszym miejscu liczy się wasze auto. Otóż fotelik
należy przed zakupem przymierzyć do samochodu niezależnie czy chcemy wybrać
wersję z bazą, czy jednak wersję bez bazy samochodowej.
Fotelik obrotowyczy
fotelik rozsuwanydo pozycji leżącej, albo
fotelik z wyjmowaną ze skorupy fotelika wkładkąw której możemy zanieść niemowlaka do domu. Uwierzcie mi nawet najlepiej
oceniany w testach fotelik i jego złe dopasowanie do auta, lub niepoprawny
montaż równa się brak bezpieczeństwa.
Na dopasowanie ma wpływ wiele czynników. Takich jak kąt nachylenia
kanapy, czy kąt pomiędzy siedziskiem a oparciem na kanapie, wysokość zamocowania
uchwytów Isofixu względem siedziska, profil kanapy, długość pasów, wysokość
zamka itd. Mógłbym tak jeszcze wymieniać dłuższą chwilę, ale nie o tu tu
chodzi. Przed zakupem fotelika samochodowego powinniście przyjechać do
dobrego sklepu z fotelikami autem w którym będzie jeździł fotelik i dopasować
odpowiedni fotelik do kanapy. My to robimy od wielu lat bez dodatkowych
opłat. Jeśli macie dwa auta, przyjedźcie dwoma. Zarezerwujcie sobie minimum
pół godzinki na przymiarki i wyjaśnienie wszystkich kwestii z doradcą.
Jeśli chcecie nie czekać w sklepie na poradę kliknijcie w stopce sklepu
w link
Umów się na dobór fotelika. To da wam możliwość zakupu dobrego, bezpiecznego, ale i dopasowanego
do waszego auta fotelika. A nam oprócz korzyści finansowych poczucie satysfakcji
i dobrze spełnionego obowiązku.
Choć świadomość przyszłych rodziców jest coraz większa to myślę, że warto
przytoczyć dwa powody dla których wybór fotelika z bazą jest wyborem oczywistym,
o ile mamy w samochodzie system Isofix.
Tymi powodami są bezpieczeństwo i wygoda. Większość klientów stawia na
wygodę argumentując, że taki montaż jest szybszy i łatwiejszy. Nie
sposób się z tym nie zgodzić, jednak najważniejszą korzyścią takiego wyboru
jest bezpieczeństwo niemowlaka, który będzie podróżował autem.
Nie korzystając z bazy i przypinając fotelik pasami możemy popełnić
wiele błędów np. źle poprowadzić pas samochodowy, nie wyprostować poskręcanego
pasa, nie naciągnąć go i maksymalnie nie napiąć by fotelik był mocno i
sztywno przymocowany pasem samochodowym przed ruszeniem z miejsca. Dodatkowo
pas mocujący fotelik podczas jazdy może się samoczynnie poluzować, czyli
nie będzie tak samo stabilny i napięty np. po 30 minutach jazdy, jak zaraz
po zapięciu.
Podobnie będzie z powtarzalnością montażu, w przypadku, gdy fotelik montowany
jest nie zawsze przez wyszkolone i robiące to na co dzień osoby np.
opiekunkę czy kogoś z rodziny. Pasy nie wybaczają pomyłek i bardzo często
dowiemy się o tym za późno, czyli po zderzeniu. Ponad to, jest po prostu
dłużej i trudniej zamontować fotelik za pomocą samych pasów gdy mamy niewiele
miejsca w samochodzie i robimy to ubrani w grubą kurtkę lub na dworze panuje
nieznośny upał.
W przypadku montażu fotelika przy użyciu bazy Isofix jest to dużo łatwiejsze,
przyjemniejsze i pozbawione powyższych niedogodności i błędów montażowych.
Wystarczy wpiąć fotelik w bazę, by po chwili zapalił się zielony wskaźnik
informujący o prawidłowym wpięciu fotelika w bazę, poprawnym zakleszczeniu
się obu wysuwanych z bazy ramion w stalowe, samochodowe uchwyty Isofix
oraz prawidłowym rozłożeniu i podparciu nogi bazy o podłogę w samochodzie.
Warto wspomnieć, że w miejscu montażu bazy z fotelikiem, z podłogi auta
powinien być usunięty dywanik, który może zdestabilizować podparcie nogi
bazy. W odróżnieniu od mocowania pasami, nie występuje tu ryzyko poluzowania
się zapięcia fotelika, ponieważ baza przypięta jest „na sztywno” do metalowych
uchwytów nadwozia.
Dodatkowym argumentem za montażem bazy jest jest to, że na tą samą
bazę zapniemy również następny, większy fotelik. Czyli jedna baza starczy
nam nie na rok a na co najmniej 4 lata. Koszt zakupu drugiego fotelika
będzie stosunkowo mniejszy niż byśmy kupowali drugi fotel z bazą.
Tak więc, jeśli macie taką możliwość to gorąco polecamy zakup
fotelika z baząjako rozwiązanie łatwiejsze, bezpieczniejsze, ale też i tańsze. Potwierdzeniem
tego są promocje organizowane przez niektórych producentów udzielających
dużego rabatu przy jednoczesnym zakupie dwóch pierwszych fotelików razem
z bazą. Jeśli jesteś zainteresowany taka promocja zapytaj o nie naszych
ekspertów.
Większość fotelików z kategorii 0-13 kg (nosidełek) możemy zamontować
w samochodzie na dwa sposoby.
Przeznaczony jest dla rodziców, którzy nie mają złącza ISOFIX w swoim
samochodzie a chcą zamontować fotelik na tylnym, bądź mniej polecanym,
przednim siedzeniu (konieczność wyłączenia poduszki powietrznej).
Poprawność montażu takiego fotelika należy opanować do perfekcji, ponieważ
to właśnie od niego zależy jak dobrze fotelik zadziała w trakcie ewentualnego
wypadku. Powinien on wyglądać za każdym razem tak samo, niezależnie od
warunków w jakich go przeprowadzamy. Przyjmijmy, że jesteśmy przystawieni
przez inne samochody, jest ciemno, dziecko płacze a my sami jesteśmy wyczerpani.
Wszystko to nie będzie to dla nas wymówką, jeżeli popełnimy błąd a fotelik
nie zadziała.
Dajmy sobie 10-15 min na trening. Zapnijmy i odepnijmy fotelik tyle razy
ile będzie trzeba. Kiedy tylko poczujemy się pewniej spróbujmy z zamkniętymi
oczami, tak żeby ten ruch był dla nas naturalny.
Drugi sposób montażu fotelika 0-13 kg w porównaniu do pierwszego jest
dużo prostszy. Po wcześniejszym zamontowaniu bazy, jesteśmy w stanie zapiąć
i odpiąć fotelik dosłownie w sekundę. Zautomatyzowanie tego procesu, ułatwiło
życie sporej ilości osób. Montaż, który był dla niektórych zmorą nareszcie
stał się przystępny.
Niezależnie od warunków jesteśmy w stanie w mgnieniu oka zainstalować
fotelik za pomocą wpięcia go w bazę ISOFIX. Bazy bardzo często dają
nam sygnał o poprawności zapięcia, prawidłowego rozstawienia nogi stabilizującej
oraz zapiętego złącza ISOFIX.
Kolejna zaleta bazy ISOFIX jest ściśle związana z bezpieczeństwem.
Nie mówię tu natomiast o bezpieczeństwie sensu stricte, ponieważ foteliki
zapinane na pasy samochodowe, zdarza się, że w testach zderzeniowych (nie
do końca słusznie) otrzymują takie same oceny jak te montowane na bazę.
Bezpieczeństwo jest tu związane z poprawnością zapięcia fotelika za każdym
razem prawidłowo. Jeśli tylko będziemy zwracać uwagę na wskaźniki
sygnalizacyjne i akustyczne, błędy ograniczymy do minimum.
Ostatnim argumentem, który stoi za kupnem bazy ISOFIX, jest możliwość
zapięcia na nią kolejnego fotelika dziecięcego. Kiedy tylko dziecko
próbuje podnosić się w foteliku jakby chciałoby usiąść oznacza to, że ma
już dość oglądania świata z pozycji horyzontalnej. Drugim wyznacznikiem
do zmiany fotelika na większy do 18 kg, a który zdarza się dość rzadko
jest wystająca głowa poza zagłówek. Pamiętajmy, że dzieci rosną różnie.
W jednym przypadku baza z kolejnym fotelikiem wystarczy do 4, a winnym
nawet do 5 roku życia. Czasami, gdy dziecko rośnie szybko potrzeba zmiany
fotelika na kolejny może pojawić się wcześniej. Dlatego foteliki produkowane
wg. najnowszej homologacji I-Size mają podany wzrost dziecka zamiast wagi.
Podsumowując, baza ISOFIX jest rozwiązaniem, które niewątpliwie ułatwi
życie świeżo upieczonym rodzicom. Pomimo tego, że na początku może
wydawać się zbędnym wydatkiem, to jej realna wartość stanowi łatwość i
szybkość montażu oraz wyższe bezpieczeństwo niż w przypadku montażu fotelika
pasami samochodowymi.
Większość naszych klientów przychodzi do nas z przeświadczeniem, że fotelik
to fotelik. Po co mierzyć fotelik, jeśli mamy w aucie bezpieczny system
mocowania Isofix. Niestety praktyka pokazuje, że nawet najlepszy na świecie
fotelik i jego nie poprawny montaż w aucie, daje małe szanse na to żeby
fotel ochronił dziecko podczas zderzenia. O tym co ma wpływ na dopasowanie
fotelika do auta napisaliśmy wyżej. Tu natomiast opiszę zagrożenia niedopasowanego
fotelika do samochodu.
Fotelik zamontowany w aucie za pomocą pasów samochodowych powinien się
„trzymać” tak mocno, że ruszając fotelikiem na boki, powinniśmy ruszać
całym autem. Podobnie jest w przypadku systemu Isofix, fotelik nie powinien
się przesuwać na boki, ale i rotować na isofixie tj. bujać przód-tył. Innymi
słowy fotelik ma być stabilnie zabezpieczony, a czy pasami, czy isofixem
to już zależy od możliwości naszego auta.
Pierwszy fotelik powinien mieć odpowiedni kąt nachylenia oparcia,
żeby główka dziecka nie opadała w stronę kolanek. Prawidłowy kąt nachylenia
oparcia licząc od pionu to 35 do 45 stopni a od poziomu to 45 -55 stopni.
Pamiętajcie o poprawności pomiarów, a mierzymy to poziomicą w telefonie
Oczywiście najbezpieczniej będzie jeśli
dopasowanie fotelika do samochodupowierzycie specjalistom z ze sklepu zajmującego się doborem fotelików.
Cofnijmy się parę lat wstecz, kiedy to projektanci fotelików dwoili się
i troili, żeby zabłysnąć czymś nowym na rynku. Czymś co wywróci do góry
nogami całą branżę, a konkurencje zostawi daleko w tyle.
Dziś bardzo już popularne foteliki obrotowe w kategorii 9-18kg nie są
niczym nadzwyczajnym, jednak kiedy pierwszy protoplasta fotelików
obrotowych Maxi-Cosi Axiss pojawił się na rynku był absolutnym hitem. Pozwalał
na obrót o 90 stopni ułatwiający posadzenie i przypięcie dziecka.
Kiedy porównujemy go do dzisiejszych rozwiązań, okazuje się, że standardy
się zmieniły. Axiss był fotelikiem mocowanym pasami, wyłącznie przodem
do kierunku jazdy i dawał nam możliwość przekręcenia go tylko o 90 stopni
dla łatwiejszego „załadunku” dziecka.
Dzisiejsze foteliki dla zwiększenia wygody i bezpieczeństwa dają
nam nie tylko możliwość ustawienia siedziska prostopadle do chodnika w
celu łatwego włożenia i wyjęcia dziecka z samochodu, ale dodatkowo możliwość
zamontowania przy pomocy systemu ISOFIX i wybór podróżowania tyłem lub
przodem do kierunku jazdy, przekręcając się o 360 stopni.
W ślad za Maxi-Cosi poszły również inne firmy, chcąc dać klientom zaproponować
podobną funkcjonalność. Jednak każda z nich proponowała montaż wyłącznie
na system ISOFIX, którego nie posiadają starsze samochody.
Wróćmy zatem do naszego pytania. Czy fotelik obrotowy ma sens i kiedy
tak naprawdę się przydaje ? Dla utrudnienia podzielmy rodzaje fotelików
rodziny 360.
Foteliki z systemem modularnym obrotowym. Czyli takie, gdzie mamy jedną
bazę ISOFIX która się kręci i dwa rodzaje fotelików, które na nią
montujemy – odpowiednio fotelik 0 -13 kg i 9-18 kg. Następnie mamy foteliki
zintegrowane już z bazą obrotową w kategorii 9-18 kg, bez możliwości zdjęcia
siedziska z bazy.
Postaram się skupić na tym pierwszym rodzaju, czyli na zestawach modularnych,
jako że są trochę ciekawsze i stosunkowo nowsze, niż foteliki zintegrowane.
W przypadku pierwszego fotelika 0-13kg montowanego na bazę obrotową zaczynamy
dopiero odkrywać potencjał naszego zestawu. Pierwszy montaż nosidełka na
bazie będzie zdecydowanie prostszy, co rozbudzi tylko nasz apetyt na potencjalną
ergonomię. Kiedy tylko dziecko potrzebuje naszej uwagi, na parkingu, czy
kiedy samochód nie jest w ruchu, możemy przekręcić je w naszą stronę i
pospieszyć z pomocą. W takich sytuacjach faktycznie docenimy wszystkie
zalety jakie daje nam takie rozwiązanie.
Sto procent potencjału jaki może dawać nam baza obrotowa odczujemy
w momencie kiedy dziecko wyrośnie nam z łupiny, a my pospieszymy do sklepu
po następny, dedykowany fotel montowany na bazę 360. Nie będzie miało znaczenia,
czy dziecko jest ruchliwe czy po prostu ciężkie. Za każdym razem z łatwością
zainstalujemy naszą pociechę w foteliku i przekręcimy go na bazie kupionej
z pierwszym fotelikiem dla niemowląt np. tyłem do kierunku jazdy. Wtedy
dotrze do nas, że decyzja, którą podjęliśmy przy zakupie takiego zestawu
była trafiona.
Producentów, którzy oferują nam takie rozwiązanie jest stosunkowo
mało. W tym momencie wiodącymi markami, które w swojej ofercie mają takie
zestawy obrazuje poniższa tabelka. Każdy z nich daje nam szereg funkcji
i opcji charakterystycznych dla danego modelu, wszystkie są modularne i
obrotowe 360°.
| Marka | Baza do fotelików 0-13 i 9-18 kg | Foteliki 0-13 kg | Foteliki 9-18 kg |
|---|---|---|---|
| Maxi-Cosi | Familyfix 360° | Pebble 360°, Coral 360° | Pearl 360° |
| Cybex | Baza Z | Cloud Z i-Size | Sirona Z i-Size |
| Britax-Romer | Flex iSense | Baby-Safe iSense, Baby-Safe 3 i-Size | DualFix iSense, DualFix 3 i-Size |
| Nuna | Base Next | Pipa Next | Todl Next |
Ta kwestia jest bardzo ważna. Na szczęście jesteśmy na takim etapie, że
większość rodziców wie, że tyłem jest bezpieczniej. W tym temacie postaram
się wyjaśnić dlaczego.
Otóż, pierwszy fotelik niezależnie od marki zawsze jest montowany tyłem
do kierunku jazdy i jest to normalna praktyka. Natomiast od jakiegoś czasu
coraz większą popularność zyskują
foteliki dla maluchów, czyli dzieci dobrze siedzących w przedziale od 67 do 105 cm wzrostu
co odpowiada wiekowi od ok. 6 miesięcy do 4 lat również zwrócone tyłem
do kierunku jazdy. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to nie ma fotelika bezpieczniejszego
niż ten tyłem. Potwierdzają to przepisy zobowiązujące kierowców do przewożenia
dzieci tyłem do kierunku jazdy obowiązkowo do 15-go miesiąca życia. My
zalecamy przewożenie dzieci tyłem do kierunku jazdy jak najdłużej, podobnie
jak ma to miejsce w Skandynawii. Tam wszyscy jeżdżą w fotelikach tyłem
do 4, 5 a nawet 6 roku życia. Wozimy dziecko tyłem dopóki mieści się w
foteliku tyłem do kierunku jazdy i głowa dziecka nie wystaje poza jego
obręb. Ponieważ podczas zderzenia czołowego (wg policyjnych statystyk najczęściej
zderzamy się czołowo), całe ciało dziecka jest wciskane w oparcie fotelika.
Wtedy głowa i szyja, która jest najbardziej narażona na przeciążenia i
poważne urazy, nie leci do przodu niczym piłka wystrzelona z dużą siłą
i prędkością, tylko zostaje ocalona przez zagłówek w foteliku, który ją
przytrzymuje. Dodatkowo wywierane są na nią nawet pięciokrotnie niższe
siły niż w przypadku w przypadku jazdy przodem gdy dochodzi do urazu kręgosłupa
szyjnego.
Bardzo podobnie będzie przy zderzeniu bocznym. Zawsze przed ewentualną
kolizją, kierowca próbuje „wyprowadzić” auto, w tym celu najczęściej naciska
na hamulec próbując zwolnić. Dziecko zapięte w foteliku przodem do kierunku
jazdy będzie miało dość mocno wysuniętą głowę do przodu auta. Tym samym
głowa znajdzie się poza bezpieczną strefą zagłówka fotelika. Fotelik tyłem
natomiast ochroni tę głowę ponieważ będzie ona wciśnięta w zagłówek co
za tym idzie będzie się znajdowała w jego bezpiecznej strefie.
Do kiedy w takim razie wozić dzieci tyłem? Tak długo jak to możliwe.
Niektóre foteliki mają możliwość przewożenia w nich dziecka ustawionego
tyłem do kierunku jazdy nawet do 6 roku życia. O tym jak długo można wozić
dziecko w takim foteliku decyduje wzrost dziecka i maksymalna możliwość
wysunięcia oparcia fotelika razem z zagłówkiem. Gdy głowa dziecka będzie
wystawać poza obrys zagłówka musimy szukać następnego
fotelika dla starszakamocowanego przodem do kierunku jazdy, który starczy nam już do końca czyli
do 150 cm wzrostu. Wtedy kręgosłup jest już na tyle dobrze rozwinięty i
sztywny, że będzie w stanie wytrzymać wszystkie siły, które na niego działają
podczas zderzenia.
Czasami widzimy, że rodzice nie przykładają należytej uwagi do prawidłowego zapięcia dziecka w foteliku, uważając że zakup dobrego fotelika załatwi sprawę i nic więcej już robić nie trzeba. Nic bardziej mylnego. Zakup dobrego, dopasowanego do Waszego auta fotelika to ledwie połowa sukcesu. Dlatego ważne też jest przestrzeganie zasad prawidłowego zapięcia dziecka.
Dobry fotelik, ale używany niezgodnie z instrukcją obsługi nie spełni swojego zadania, czyli nie zagwarantuje dziecku bezpieczeństwa. Pamiętajmy, że jak wkładamy dziecko do fotelika to pomiędzy plecami dziecka (szczególnie na wysokości lędźwi), a samym fotelikiem nie może być pustej przestrzeni. Całe plecki dziecka powinny przylegać do oparcia fotelika. Unikniemy wtedy wykrzywienia odcinka lędźwiowego w kręgosłupie. Dodatkowo dziecku będzie wygodniej, ale przede wszystkim bezpieczniej. Jeśli w foteliku macie możliwość regulacji wysokości pasów naramiennych ustawcie je na takiej wysokości, żeby wychodziły z fotelika na wysokości barków dziecka lub poniżej w fotelikach montowanych tyłem do kierunku jazdy. Jeśli natomiast używamy fotelika przodem do kierunku jazdy (mowa tu o fotelikach dla starszych dzieci) to pasy naramienne powinny być ustawione na równi z barkami lub powyżej barków dziecka. Jak już mamy poprawnie umiejscowione dziecko w foteliku to przejdźmy do jego zapięcia.
W fotelikach wyposażonych w system pasów wewnętrznych musimy pamiętać o ich poprawnym napięciu. I tu doskonale się sprawdzi stare fotelikowe powiedzenie „pasy napinamy tak mocno jak kochamy swoje dzieci”. Dokładnie chodzi tu o zlikwidowanie luzu pomiędzy pasem a dzieckiem.
Jak sprawdzić czy prawidłowo ściągnęliśmy pasy w foteliku? Test „szczypnięcia” polega na próbie uszczypnięcia pasa fotelika. Jeśli można to zrobić, oznacza to, że pasy w foteliku są zbyt luźno ściągnięte i trzeba je napiąć mocniej. Pasy muszą ściśle przylegać do ciała dziecka dlatego, że każdy luz może spowodować zsunięcie się ich z ramion podczas wypadku co może w konsekwencji spowodować wysunięcie się dziecka z fotelika.
Podobnie będzie z wierzchnimi z ubraniami w których będzie podróżować dziecko. Nie bez powodu zostały wymyślone śpiworki do fotelików. Dziecko jeżdżące w takim śpiworku jest zapięte pasami wewnątrz tegoż śpiworka. Natomiast kombinezon czy kurtka poprzez swoją puszystość spowoduje, że nie będziemy w stanie napiąć pasów tak mocno jak powinniśmy.
Najbezpieczniejszym miejscem w aucie dla fotelika i dziecka w nim zapiętego jest środkowe miejsce na tylnej kanapie, o ile da się na nim poprawnie i stabilnie zamontować fotelik. Co nam to daje?, Zyskujemy dodatkową przestrzeń ochronną po prawej i lewej stronie fotelika czyli dodatkowe, co najmniej pół metra bezpiecznej strefy zgniotu z każdej strony przy zderzeniu bocznym. Takim drugim miejscem, pod względem bezpieczeństwa jest miejsce za przednim siedzeniem pasażera. Przemawiają za tym dwa argumenty. Ruch prawostronny u nas i w większości krajów europejskich oraz bezpieczeństwo mocowania fotelika od strony chodnika, a nie osi jezdni gdzie bylibyśmy narażeni na potrącenie. Podobnie sprawa się ma gdy podczas jazdy musimy się zatrzymać by sprawdzić co się dzieje z przewożonym w foteliku dzieckiem. Powiesz wcale nie musimy, się zatrzymywać bo obok dziecka siedzi mama. To dobrze, że siedzi i czuwa, tylko co się stanie gdy wydarzy się nie daj Boże poważny wypadek np. z dachowaniem. Mama może wtedy swoim ciężarem przygnieść dziecko, o czym informują trenerzy na szkoleniach rodziców. Tak więc, mówiąc żartem za kierowcą posadź raczej teściową, a dla dziecka zostaw środkowe lub prawe miejsce za pasażerem.
Kategoria fotelików 15-36 kg jest na szczęście najmniej skomplikowana.
Gdy tylko dziecko przekroczy 15 kg, 100 cm oraz 3 latka, możemy zacząć
rozglądać się za fotelikiem dla starszaka. Znowu branża dziecięca oferuje
nam setki rozwiązań z których możemy skorzystać. Nie jest to na szczęście
aż tak trudne, jak wybór poprzednich dwóch fotelików.
Foteliki dla starszaków dopasowują się do większości aut, więc konieczność mierzenia
takiego fotelika w samochodzie nie zawsze jest uzasadniona. Montowane tylko
i wyłącznie przodem do kierunku jazdy, pozwalają cieszyć się użytkowaniem
przez około 9 następnych lat do osiągnięcia wzrostu 150 cm.
Często też posiadają możliwość przypięcia fotelika zarówno w autach z
system ISOFIX jak i pasem samochodowym. Uniwersalność takiego fotelika
pozwala zamontować go w starszym samochodzie bez systemu ISOFIX użytkowanym
w rodzinie, wyprodukowanym przed 2005 rokiem, choć i tu zdarzają się wyjątki.
Zatem na co zwrócić uwagę przy kupnie fotelika dla starszaka 15-36 kg?
O ile w większości aut przymiarka fotelika 15-36 kg nie jest konieczna,
o tyle przymiarka dziecka w foteliku jest jak najbardziej wskazana.
Podczas wizyty w sklepie doradca sprawdzi na fotelu testowym, czy dziecko
nie jest za niskie, by móc bezpiecznie jeździć w wybranym modelu fotelika.
Główka dziecka powinna znajdować się po środku zagłówka. Jeśli znajduje
się poniżej zagłówka i nie można go obniżyć oznacza to, że fotelik jest
za duży do obecnego wzrostu dziecka i trzeba wtedy przymierzyć inny fotelik.
Sprzedawca sprawdzi też czy pas przechodzący przez prowadnice w zagłówku
nie przechodzi przez szyję, lub nie spada z ramienia. Takie sytuacje nie
powinny mieć miejsca w dobrze dopasowanym foteliku. Podczas przymiarki
możemy sprawdzić czy dolny pas samochodowy jest prowadzony poniżej linii
brzucha. Prawidłowo zapięty pas zarówno u dzieci jak i u dorosłych w razie
szarpnięcia przy ostrym hamowaniu powinien oprzeć się o kolce biodrowe.
Warto też pamiętać o tym, że foteliki 15-36 kg nie mają już własnych pasów
- są one zbędne. Funkcję bezpieczeństwa przejmują pasy samochodowe z napinaczem
, które zabezpieczają dziecko razem z fotelikiem nie zmniejszając w żaden
sposób bezpiecznego podróżowania.
Jeśli tylko wszystkie wyżej wymienione warunki zostaną spełnione, można skupić
się na ergonomii. Porównajmy głębokość siedziska w wybranych do przymiarki
modelach fotelika – krótsze siedziska mogą powodować dyskomfort podczas
jazdy. Sprawdźmy też jakość tapicerki, wybierając materiały wysokiej jakości,
łatwe w utrzymaniu i sprawiające wrażenie mniejszej potliwości.
Zastanówmy się też czy w najbliższej przyszłości nie będziemy musieli
na tylnym siedzeniu zamontować trzeciego fotelika. W większości aut wyposażonych
w dzieloną kanapę będzie to niewykonalne. Gdy nie uda się dopasować wąskich
fotelików, jedynym sposobem będzie zmiana samochodu na taki który posiada
3 oddzielne fotele w drugim rzędzie siedzeń, każdy z oddzielnym mocowaniem
systemem ISOFIX. Takimi rodzinnymi autami sę m.in. Renault Scenic, Renault
Arkana, Opel Zafira, Citroen C4, Ford S-Max.
Na sam koniec dodam, że warto porozmawiać z dzieckiem przed przyjściem
do sklepu. Opowiedzieć jak będą wyglądały przymiarki fotelików by nie napotkać
oporu i nie zmarnować czasu przy braku współpracy ze strony dziecka. W
momencie przymiarki, będzie mogło nam pomóc w wyborze fotela dla siebie.
Określi, czy ten, czy inny fotelik jest dla niego wygodniejszy.
Nie zaszkodzi też rozmowa na temat zmiany formy pasów. Nie będzie to już
pas, do którego dziecko jest przyzwyczajone (5-punktowy) a 3 punktowy,
wiec taki z którego ucieczka jest dziecinna zabawą.
Podsumowując, radzę przymierzyć dziecko w foteliku przed zakupem zwracając
uwagę na możliwość dopasowania zagłówka do wzrostu dziecka, prowadzenia
pasa tak by nie podcinał szyi oraz by dziecko czuło się w nim dobrze. Na
koniec sprawdźmy jakość materiałów i zakup mamy z głowy.
Z tego miejsca chcemy serdecznie podziękować za uwagę i pogratulować wytrwałości
w czytaniu. Jeśli choć trochę przybliżyliśmy temat wyboru fotelika lub
choćby częściowo odpowiedzieliśmy na nurtujące Was pytania, dajcie znać
w komentarzach. Zebraliśmy 10 najczęściej pojawiających się pytań dotyczących
wyboru fotelika samochodowego. Pamiętajcie, że wybór odpowiedniego fotelika
nie kończy się na sprawdzeniu testów zderzeniowych czy wyborze koloru.
Bezpieczny fotelik to taki, który dopasowany jest do Twojego samochodu
i prawidłowo zapięty. Mamy świadomość, że są jeszcze inne tematy które
mogą Was zainteresować, dlatego wkrótce opublikujemy następne artykuły,
dzięki którym poszerzycie swoją wiedzę z branży dziecięcej. Jeśli macie
jakieś pytania piszcie do nas śmiało na adres
sklep@tomi.pl, a my postaramy się udzielić odpowiedzi na naszym blogu.
Twoja opinia ma znaczenie! Dzięki niej młode mamy łatwiej podejmą decyzję. Pomożesz im? ;-)
Napsat recenzi